KONKURS ,,W pamięci i w sercu”

     Dziś, 18 maja 2020 roku, przypada 100 rocznica urodzin naszego ukochanego patrona św. Jana Pawła II. Dla uczczenia tego wyjątkowego wydarzenia, chętni uczniowie stworzyli wyjątkowe prace plastyczne lub literackie, biorąc udział w zorganizowanym przez szkołę konkursie ,, W pamięci i w sercu” - 100 lecie urodzin św. Jana Pawła II.

     Wystawione na stronie prace czekają na wasze głosy. Każdy, kto posiada dostęp do mobiDziennika, może oddać jeden głos na wybraną przez siebie pracę plastyczną i jeden głos na wiersz. Głosy należy przesyłać przez mobiDziennik, wpisując w temacie: KONKURS, w treści numer wybranej pracy i tytuł wiersza. Głosowanie trwa do 20 maja.

     Już dziś wszystkim, którzy podjęli trud tworzenia, gratuluję i dziękuję, że w tak osobisty sposób uczciliście tę wyjątkową rocznicę urodzin naszego patrona i wielkiego autorytetu – św. Jana Pawła II. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie 22 maja. Wszyscy uczniowie, którzy wzięli udział w konkusie zostaną nagrodzeni pamiątkowymi dyplomami i upominkami.

     Prace są piękne, zachęcam wszystkich do głosowania!

                                                                                                             Alicja Młynarska - Mazur  

 

 

JAN PAWEŁ II - KAROL WOJTYŁA

NIEDALEKO PORĄBKI W MIASTECZKU WADOWICE,

TULILI CIĘ KAROLKU W RAMIONACH RODZICE.

18 MAJA 1920 ROKU, URODZIŁEŚ SIĘ W PÓŁMROKU.

BYŁEŚ GRZECZNYM DZIECKIEM I GRZAŁEŚ SIĘ ZA ZAPIECKIEM.

DO SZKOŁY CHODZIŁEŚ PILNIE, KOPAŁEŚ W PIŁKĘ SILNIE.

PRZED PIERWSZĄ KOMUNIĄ ZMARŁA TWOJA MAMUSIA,

I BYŁA SMUTNA TWOJA GĘBUSIA.

KAROLKU, ALE SIĘ NIE PODDAWAŁEŚ I NAUKI NA BOK NIE ODKŁADAŁEŚ.

W KRAKOWIE NA STUDIA UCZĘSZCZAŁEŚ, PYSZNE KREMÓWKI JADŁEŚ.

GDY WOJNA STRASZNA WYBUCHŁA TWOJA MODLITWA NIE WYGASŁA.

CIĘŻKO PRACOWAŁEŚ I NAWET NIE POMYŚLAŁEŚ,

ŻE CUD WIELKI SIĘ STANIE PAPIEŻEM ZOSTANIESZ NIESPODZIEWANIE.

PRZYBRAŁEŚ IMIĘ JAN PAWEŁ II, DLA ŚWIATA POSŁUGI.

WSZYSTKICH BARDZO KOCHAŁEŚ, NIKOGO NIE OSĄDZAŁEŚ.

PO ŚWIECIE PIELGRZYMOWAŁEŚ, ŚWIADECTWO WSZYSTKIM DAWAŁEŚ,

KAŻDEMU WYBACZAŁEŚ, W RĘCĘ RADOŚNIE KLASKAŁEŚ.

GÓRAMI SIĘ ZACHWYCAŁEŚ, CHOROBY OD SIEBIE ODRZUCAŁEŚ.

A GDY PAN BÓG ZABRAŁ CIĘ DO SIEBIE, TYŚ ŚWIETYM ZOSTAŁ W NIEBIE,

KOCHAMY CIĘ JANIE PAWLE DRUGI, NAWET GADAJĄ O TYM PAPUGI.

ŻE BYŁEŚ WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM I POZOSTANIESZ NA WSZYSTKO LEKIEM.

 

Św, Jan Paweł II, w pamięci i w sercu

Przyszedł na świat

Jak każdy z nas.

By kochać

co dobre

I co złe.

Przyszedł by świat się zmienił na lepszy

I stał się piękniejszy.

Pamiętam go z dłońmi złożonymi

I oczami zamkniętymi.

Jak klęczy w modlitwie, a w rękach trzyma różaniec

Bo to Boski posłaniec.

I pewnego dnia….

Wszystko się zmieniło,

Gdy konklawe się skończyło.

Na papieża został wybrany

Karol Wojtyła nikomu nieznany.

Pielgrzymował przez cały świat

I rozsiewał słowa Chrystusa w nas.

I choć

był autorytetem dla świata,

Każdego człowieka traktował jak brata.

Nie ważny był kolor skóry, czy wyznanie

Miał do spełnienia ważniejsze zadanie.

Piękny przykład nam dał,

Dzięki niemu lepszy świat się stał.

Dla innych Papież,

A dla nas Polak, patriota.

Jak tylko mógł,

Wracał do swych kochanych gór.

By pojeździć

na nartach

lub pospacerować

Tu było jego miejsce

I zostawił tu swe serce.

Lecz inni też go potrzebowali,

Więc musiał wrócić

do swojej papieskiej Sali.

Całym sercem go uwielbiamy

I takiego na zawsze zapamiętamy.

Jego duch ciągle z nami będzie

I na każdym kroku i wszędzie.

 

 

Zasługa

 

Wiatr niesie nad Watykanem biały dym,

Ludzie wołają ,, To jest Maryjny syn",

,,Habemus Papam" Papież mówi sam,

Niech słyszą ludzie co chce powiedzieć nam.

 

,,Kto ma uszy niechaj słucha'',

W Ewangelii czytamy,

Pismo Święte na stole,

A pod głową puchowa poduszka,

Słyszymy dobrego duszka.

 

Nie łudźcie się ludzie, nie łudźcie się,

Że stare czasy były lekkie,

Lekkie jak puch z tej poduszki,

Lekkie jak płatki róż.

 

O nie, były ciężkie jak bryła żelaza,

Lub jak jarzmo co wół nie udźwiga,

Pod złowróżbnym cieniem nazistki,

Całe światło słońca gdzieś znikło.

 

Na szczęście Bóg upuścił gdzieś gwiazdę,

Która spadła na stos suchych liści,

Boża iskra miłości wieczystej,

Rozpaliła ogień nadziei.

 

Rozpada się żelazna kurtyna,

Wojna już dawno zakończona,

To wszystko zasługa Kościoła,

A szczególnie naszego Karola.

 

Wojtyła dziś sławne nazwisko,

Każdy wie kto je nosił i kiedy,

W czasach gdy kule świstały,

Duchowej nie było biedy.

 

Białe plamy ciągle i wszędzie,

Ogarniają czerwone wciąż wsie,

Zamglonymi oczyma,

Jakby to była ich wina,

Wpatrujemy sie w płomień zniczy,

Na placu Świętego Piotra

 

,,Totus Tuus" to znaczy cały twój,

Takie słowa w herbie widnieją,

Jakby ktoś w czasie wojny białą farbą,

Na murze namalował róży kwiat.

 

Tak to była wielka zasługa,

Wszystkich ludzi, Kościoła, Karola.